Zaczęło się. Mój oficjalny blog. Jeszcze nie wiem czy będę go często aktualizował. Myślę raczej, że posty będą z potrzeby chwili. I taki właśnie będzie ten blog. Nie zamierzam wypisywać w nim dokładnych relacji z każdego dnia mojego życia. To nie dziennik. Nie napiszę też nic odnośnie planów na następny dzień. A tym bardziej co będę robił pojutrze. Ani za rok. No może za 50 lat. Jeśli zdążę. Nie będę też pisał o rzeczach ważnych i wielkich, bo to nie z nich składa się życie. Nie będę nic wyjaśniał, bo piszę bardziej dla siebie aniżeli dla innych. No, może czasami. Nie będzie też błędów ortograficznych. Językowe się pewnie trafią.
Jeśli ten blog zamieni się w zbiór „złotych myśli” to, być może właśnie tego potrzebowałem. I takich długich wpisów nie będzie w nim za dużo, bo po co się rozpisywać. Będą one raczej okazjonalnym podsumowaniem wcześniejszych. Czasem trzeba zrobić mały porządek, od tego się nie ucieknie. Tak terapeutycznie.